środa, 12 listopada 2008

Okrutna książka

(okładka)

Tadeusz Boy-Żeleński: "Nasi okupanci". Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008.

Okrutna to książka. I to nie ze względu na treść, ale jej kontekst, inspirację i dalsze losy. Nie są to recenzje teatralne. Są to felietony, głosy w dyskusji wokół wydarzeń społecznych z lat 30. XX wieku, w większości odpowiedzi na wcześniejsze ataki, napisane w tym krwistym, tyle ironicznym, co cierpkim, anegdotycznym stylu Boya.

Felietony powstałe w (uwaga!) 1931 roku i publikowane w Wiadomościach Literackich, poświęcone są sprawom bardzo nieliterackim, a prozaicznym:
- świadome macierzyństwo, czyli antykoncepcja,
- prawo do aborcji (wtedy chodziło o niekaralność),
- nielegalne aborcje (eufemistyczne ogłoszenia zabiegów),
- brak nowelizacji prawa cywilnego (chodziło o zgodę na śluby i rozwody cywilne).
Autor wylicza przykłady z całej Polski, z których widać, że życie czasem okrutnie domaga się oświaty i równouprawnienia wśród ludzi, tymczasem koła klerykalne wymuszają utrzymanie obywateli w stanie ciemnoty i zacofania obyczajowego.
Okrutna ta książka jest także ze względu na konkluzje, które się nasuwają po jej lekturze. Jak napisano na okładce: „diagnozy Żeleńskiego niejednemu liberałowi przysporzą wyrzutów sumienia”. I rzeczywiście, to my, intelektualiści i „pracownicy kultury”, albo jeszcze nowocześniej: „branża medialna” – my powinniśmy czuć się winni, że rozpoznania Żeleńskiego, poczynione w latach 30. XX w., są do dziś aktualne.
Brawurowe są ilustracje (!) Kazimiery Szczuki – to po prostu notatki, jakie krytyczka poczyniła w trakcie lektury. Odnoszą się one głównie do współczesnych przykładów: Alicji Tysiąc, Radia Maryja i Tadeusza Rydzyka, minister Kopacz i organizacji pro-life, albo czarnego rynku domowych pigułek antykoncepcyjnych.

Boy bez najmniejszych obaw, prosto z mostu, mówi kim byli, kim nadal są nasi okupanci. To kler i kręgi narodowo-katolickie, które utrzymują tzw. prostych ludzi w ciemnocie i przesądach nie dla wyższych wartości, ale ordynarnie, dla kasy. Książka sprzed 70 lat głosi otwarcie to, czego dziś wielu bałoby się powiedzieć: Polska to wciąż Klechistan, okupowany przez kler.

* * *

Brak komentarzy: